Ostateczny dowód na to, że wymiana oleju jest konieczna? Terkotanie ustało…

Czy olej może wywró­cić sil­nik o 180 stop­ni? A może tylko o 360? Na pewno wywraca WOZIM.pl, bo oto pier­wszy ofic­jal­ny filmik na blogu. 😉

Ostat­nio prowadzę oży­wioną dyskusję mailową ze Spalaczem (a wcześniej również z Pren­tkim Tom­mym) o ole­jach. Głównie o Shel­lu, którego pro­mu­ją na swoich łamach. Niewiele brakło, a sam kupiłbym go do Vol­vo, ale… w hur­towni zabrakło. Star­czyło jedynie na Hyunda­ia Kandy­dat­ki Na Moją Żonę, a w zasadzie Mamy Kandy­dat­ki Na Moją Żonę.

O Vol­vo napiszę osob­no, bo będzie to spory ekspery­ment za własne pieniądze. Ter­az jed­nak skup­my się na pro­dukcji Hin­dusów (bo tam Kore­ańczy­cy zle­ca­ją składanie i10).

Wczo­raj w końcu mogłem się zabrać do robo­ty, bo jed­nak wstrze­le­nie się w ter­miny stu­den­t­ki przed obroną jest abso­lut­nie niere­alne. Wszak samochód w dyżurze musi stać pod blok­iem, nawet gdy ster­czy po kilka­naś­cie godzin przed kom­put­erem.

W końcu pod­stępem wyr­wałem Hyunda­ia i wziąłem się za wymi­anę rzec­zonej oli­wy. Jak zwyk­le w przy­pad­ku tego samo­chodu pro­ces prze­biegł bezprob­le­mowo. Pojaw­iło się za to jed­no „ale”, które zaprzecza tezom emery­towanych dyrek­torów Cas­tro­la o braku koniecznoś­ci wymi­any pod­sta­wowego środ­ka smarnego w samo­chodach.

Jak zapewne wiecie, olej służy do smarowa­nia. Ale nie tylko. Prócz min­i­mal­iza­cji tar­cia w sil­niku, ma dwie dodatkowe, równie ważne funkc­je. Przede wszys­tkim odpowia­da za czyszcze­nie wnętrza sil­ni­ka ze złogów, sadzy i nagarów, które odkłada­ją się na mech­a­niz­mach. Dodatkowo jeszcze – dzię­ki sporej prze­wod­noś­ci tem­per­atur­owej – odpowiada­ją za odprowadzanie tem­per­atu­ry, a co za tym idzie – chłodze­nie sil­ni­ka.

Kiedy pod­jechałem hyundaiem pod garaż, zaniepokoił mnie dzi­wny stukot sil­ni­ka. Jak zwyk­le w pier­wszej chwili spanikowałem, że padać zaczy­na panewka. Ale w aucie, które ma led­wie 76 tysię­cy, reg­u­larnie jest przeglą­dane (przeze mnie! ;)), leję ole­je co najm­niej przyz­woitej jakoś­ci, a baby nad wyraz się nad nim nie znę­ca­ją?

Przymknąłem oczy, zapal­iłem papierosa i… zde­cy­dowałem się jed­nak wpierw wymienić olej.

I po wszys­tkim stukot ustał.

Nagrałem filmik przed i po. Nie jest stupro­cen­towo wiary­god­ny. Sil­nik po wymi­an­ie pra­cow­ał chwilę na ssa­niu, więc obroty były zde­cy­dowanie wyższe. Ale ten ryt­miczny stukot dzi­wnie ustał. I mówię to z całą powagą.

Ktoś pod­powie dlaczego?