Nowy projekt olejowy: Ford Focus III 1.6 TDCi. Ile wart był Castrol Magnatec 5W30? Co zmieni Motul SPECIFIC 913 D 5W30?

Rad­ka powin­niś­cie znać, bo nier­az przewi­jał się na łamach przy różnych okaz­jach. Ostat­nio prze­gadal­iśmy parę dobrych godzin na tem­at wymi­any ole­ju w jego Focusie.

PACJENT:
Ford Focus III 1.6 TDCi
Rocznik: 2011
Moc: 95 KM
Prze­bieg: 140 tys. km

Do tej pory Foka (jak uroc­zo nazy­wa jak Radek) ser­wisowana była w ASO. Ter­az zbliżał się ter­min wymi­any rozrzą­du, a już nie było sen­su szarpać się o gwarancję. Dlat­ego ser­wisem zająć się miał ser­wis całkowicie nieau­to­ry­zowany, a przy okazji wymienić olej.

Wcześniej lano Cas­tro­la 5W30 lub olej „Ford by Cas­trol”. Radek nie miał powodów do narzekań, ale opinie o Cas­trolu są… sami wiecie. Niby dzi­ała, ale z drugiej strony mer­cedesy jeżdżą też na ole­ju po fry­tkach. To i pewnie by nas­marowało.

Po długich dyskus­jach stanęło na Shel­lu. Okazu­je się jed­nak, że seria Pro­fes­sion­al (wyma­gana do For­da) jest równie pop­u­lar­na co pły­ty z nagra­ni­a­mi z moich kon­certów. Nie była dostęp­na w żad­nym zau­fanym źró­dle. Stanęło więc na tym: sko­ro ja tes­tu­ję Liqui Moly, to on weźmie Motu­la.

Do For­da z jego sil­nikiem pasu­ją dwa. 8100 ECO-NERGY 5W-30 lub SPECIFIC 913 D 5W-30. Pier­wszego aku­rat w zaprzy­jaźnionej hur­towni nie było, ale za to dru­gi wręc­zono Rad­kowi od ręki. Co więcej ten aku­rat jest w pełni cer­ty­fikowany przez For­da, więc spoko­jnie moż­na było go lać.

Radek zro­bił więc kil­ka zdjęć przed wymi­aną. Widać, że olej jest moc­no przepra­cow­any i czarnawy. To zupełnie nor­mal­ny objaw w dies­lu po 20 tysią­cach, choć sil­nik raczej uży­wany był głównie na trasach, dopiero od roku zaz­na­je więcej ruchu miejskiego.

Olej przed wymianą na bagnecie
Olej przed wymi­aną na bag­necie
Wlew oleju przed wymianą
Wlew ole­ju przed wymi­aną
IMG_0771Wlew oleju przed wymianą
Wlew ole­ju przed wymi­aną

Przyszedł więc czas na wymi­anę w zau­fanym warszta­cie.

Pier­wsze wraże­nie? – Nie czu­ję różni­cy – napisał Radek. Mało tego, nowy olej led­wie po 20- czy 30-kilo­metrowym odcinku znów zro­bił się czarnawy.

Motul na bagnecie ledwie kilkadziesiąt kilometrów po wymianie.
Motul na bag­necie led­wie kilka­dziesiąt kilo­metrów po wymi­an­ie.

Opc­je były dwie: albo mechanik nie spuś­cił całego starego ole­ju, na przykład nie zagrze­wa­jąc go odpowied­nio, albo Cas­trol zostaw­ił taki syf.

Szy­bko zajrzeliśmy do bań­ki po Motu­lu. 1.6 TDCi łyka 3,8 litra, a w pię­ci­olitrowej butelce zostało 1.3 litra. Bag­net wskazy­wał, że w misce jest 2/3 ole­ju. Wszys­tko więc wskazu­je, że choć fak­ty­cznie w sil­niku zostało trochę starego ole­ju (co jest abso­lut­nie nie­u­niknione, nawet przy zas­tosowa­niu płukan­ki i przy wymi­an­ie „prze­la­niu” sil­ni­ka choć litrem ole­ju wprost do mis­ki), to zabieg wymi­any okazał się skuteczny.

Motul na bagnecie ledwie kilkadziesiąt kilometrów po wymianie.
Motul na bag­necie led­wie kilka­dziesiąt kilo­metrów po wymi­an­ie.

Wszys­tko wskazu­je więc na to, że… Cas­trol zostaw­ił po sobie taki syf. Będzie trze­ba więc przyspieszyć wymi­anę, już po 10 tysią­cach.

Co ciekawe Radek dopiero dziś pier­wszy raz pojechał autem po doskonale znanej sobie trasie do pra­cy, liczącej około 20 kilo­metrów. Wczo­raj nie dał rady, bo pół Śląs­ka zablokował Tour de Pologne. A jak jadą row­ery, to sto­ją auta. Co napisał? — Mam wraże­nie ze to auto nigdy nie jeźdz­iło na takim chillu, tak jakoś mu lżej. Kiedy wracałem z warsz­tatu tez było fajnie, ale dzisi­aj trasa, którą jeżdżę codzi­en­nie — mówi. A po chwili doda­je. - Albo szukam powodu, żeby się pocieszyć, że wydałem kasę…

Mimo wszys­tko złe opinie o Cas­trolu chy­ba nie są aż tak prze­sad­zone, jak pode­jrze­wałem?…