Nie ma munduru, a zatrzymuje. Może? Czyli kiedy policjant może kontrolować.…

fot. internet ;-)
fot. inter­net 😉

Tem­at reg­u­larnie przewi­ja się przez inter­net, fejs­bu­ki, grupy czy tem­aty­czne fora. Coraz więcej osób bun­tu­je się przed kon­tro­la­mi, pode­jrze­wa­jąc, że polic­jan­ci częs­to przekracza­ją uprawnienia i zatrzy­mu­ją pojazdy w niewłaś­ci­wych miejs­cach, z niewłaś­ci­wych przy­czyn i… w niewłaś­ci­wym odzie­niu.

Dlat­ego też raz, a dobrze! Kiedy i jakie pat­role mogą zatrzymy­wać do kon­troli dro­gowej?

Okazu­je się, że sprawa jest zależ­na nie od radiowozu, ale umundurowa­nia polic­jan­tów.

Otóż: w tere­nie zabu­dowanym o każdej porze dnia i nocy do kon­troli ma pra­wo zatrzy­mać Cię każdy patrol, bez wzglę­du na to czy jedzie radiowozem oznakowanym czy nie. Polic­jant ma jed­nak obow­iązek przed­staw­ić się, podać stopień i powód kon­troli. Mało tego: nieu­mundurowany polic­jant powinien zaprezen­tować odz­nakę i legi­t­y­mację służbową.

W tere­nie niez­abu­dowanym (oznac­zonym znakiem znak D-43) do kon­troli może Cię zatrzy­mać każdy UMUNDUROWANY patrol. Bez wzglę­du na to, czy jedzie oznakowanym radiowozem, nieoz­nakowanym, idzie piechotą, jedzie na row­erze czy wierzchem.

Jest jeszcze rozróżnie­nie czym trze­ba zatrzymy­wać: umundurowani mogą nawet ręką (a i nogą by przeszło ;-). Nieu­mundurowani muszą mieć lizak lub latarkę z wibra­torem (czyli taką czer­woną, fal­liczną wręcz nakład­ką).

Do kon­troli może­my się nie zatrzy­mać TYLKO jeśli mamy UZASADNIONE wąt­pli­woś­ci do “prawdzi­woś­ci” polic­jan­tów. Wtedy może­my minąć patrol i zgłosić się w najbliższej jed­nos­tce, a przy okazji — dobrze by było — zgłosić się na numer alar­mowy.

Narażamy się jed­nak na karę z art. 92 par. 1 kodek­su wykroczeń, za co grozi nam grzy­w­na lub nagana, a nawet areszt — jeśli zig­noru­je­my np. lizak lub niebieskie światła.

Gdzie może dojść do kon­troli policji?

Kon­t­role mogą odbyć się w zasadzie w każdym miejs­cu na drodze. Polic­jan­ci muszą jed­nak wskazać takie miejsce, aby nie było zagroże­nia w ruchu  dro­gowym.

A swo­ją drogą…

Mitem jest również to, że funkcjonu­je jakaś mapa, która wyz­nacza miejs­ca kon­troli pręd­koś­ci. Owszem, Komen­da Wojew­ódz­ka Policji w Katow­icach swego cza­su wskaza­ła takie punk­ty (dla Zabrza zobaczyć je moż­na TUTAJ Dzię­ki Mati!). Jak poin­for­mował mnie swego cza­su rzecznik zabrza­ńskiej komendy policji, Marek Wypych, są to jed­nak miejs­ca sug­erowane. Do radarowej kon­troli może dojść dosłown­ie wszędzie, byle tylko bez­piecznie moż­na było zatrzy­mać kon­trolowany pojazd! W tych trze­ba jed­nak szczegól­nie uważać… 😉

  • He, he, he następ­ny zdzi­wiony po 20 paru lcatah przemierza­nia tych samych kory­tarzy tak włas­nie pow­sta­ją wąskie spec­jal­iza­c­je a potem następu­je zderze­nie czołowe z emery­turą i wol­nym cza­sem ))Jak juz wczes­niej napisałem, doty­chcza­sowe zaje­cia nie wypełnią cza­su i pust­ki . HOBBY, tylko HOBBY, najlepiej krad­nące czas dokona cudu wypełnienia dzi­ury. Dobra pora na dzier­ganie na dru­tach, zrf3b se pan rękaw­icz­ki w wełny owczej, nie potrafisz? to naucz się pan a potem skar­pety i do przo­du (oby tylkko nie dac się zła­pac lenist­wu i nudzie)Za czy prze­ciw: 3 0

  • Dla mnie to dzi­wne i wręcz niepraw­dopodob­ne jest to, że polic­jant może mnie zatrzy­mać bo tak mu się podo­ba. W nor­mal­nym wol­nym kra­ju takie rzeczy nie powin­ny mieć miejs­ca. Polic­jant musi mieć wyraźny powód, aby nakazać mi się zatrzy­mać i okazać doku­men­ty, a nie na zasadzie rutynowej kon­troli. Szko­da mi też tego, że ludzie się prze­ci­wko temu nie bun­tu­ją i robią jak zwierzę­ta to co im pan każe.