Mikoda a Brembo. Chyba się przyznali

Od kilku lat dostrzegam dzi­wny dwugłos na forach moto­ryza­cyjnych. Zawsze kiedy pojaw­ia się pytanie o tar­cze hamul­cowe, odzy­wa się grono potępi­a­ją­cych częs­to­chowską Mikodę. W opozy­cji sta­je grono ludzi, którzy rzu­ca­ją, że jakość nie może być taka gów­ni­ana, bo… „kole­ga im mówił, że robią tar­cze dla Brem­bo”. A Brem­bo, wiado­mo, sport, rajdów­ki, pięćdziesiąt koni więcej.

Mikodę znam doskonale. W Wołowinie mam kom­plet tar­cz od nich. W HELL­mu­cie nie mam ich tylko dlat­ego, że nie robią bęb­nów do dwusuwa. Tar­cze mon­towałem też w kilku innych autach przez ostat­nie lata. W dwóch przy­pad­kach z klock­a­mi znakowany­mi również przez częs­to­chowian. Najpierw jed­nak stwierdz­iłem, że trze­ba ten brem­bomikodyzm rozszyfrować.

Maszynista pyta.
Maszynista pyta.

Maila wysłałem w ramach bezsen­noś­ci o drugiej w nocy. Nie liczyłem, że w ogóle odpowiedzą. Okazu­je się jed­nak, że już po sied­miu godz­i­nach miałem zwrotkę.

Mikoda odpowiada.
Miko­da odpowia­da.

Moim zdaniem (chci­ałem napisać „Sor­ry, ale moim zdaniem…”, ale stwierdz­iłem, że za co mam was przepraszać?) ta odpowiedź jest jed­noz­nacz­na: tak, robil­iśmy tar­cze dla Brem­bo. No bo jeśli by ich nie robili, to myśli­cie, że odważyli­by się pisać „To tajem­ni­ca hand­lowa, ale w sum­ie nie robil­iśmy. Myśl­cie se jed­nak, że jesteśmy tak zaje­biś­ci, że robil­iśmy”. Kaman, po co? Od trzech lat masy­wnie pro­mu­ją włas­ną markę i – wyda­je się – z sukce­sem. Już niedłu­go okaże się, że pewnie do jakichś aut pójdą na pier­wszy mon­taż.

Trze­ba rozstrzygnąć ter­az czy wciąż je robią. Wieść gmin­na niesie, że Brem­bo przeniosło pro­dukcję do Chin, więc może stąd wzięła się ostat­nia pro­moc­ja włas­nej mar­ki?

A wraca­jąc do Mikody: nie rozu­miem kom­plet­nie narzeka­nia na nie. Że się komuś pogięły kiedyś? Mi się pogięły TRW w Wołowinie i ATE w astrze. Że nie moż­na im ufać? Jakoś cią­gle bardziej ufam pol­skiej fir­mie, z pol­skim kap­i­tałem, wykonu­jącą swo­je pro­duk­ty w Polsce i wciąż w tą Pol­skę inwes­t­u­jącą. Na pewno bardziej niż fir­mie, która pochodzi z Niemiec, ma kap­i­tał chińs­ki, a klepie na Tajwanie.

Jak pisałem – mam cztery tar­cze Mikody w Wołowinie, naci­nane i lakierowane. Przód ma nakrę­cone około 30 tysię­cy, tył z 10 tyisaków mniej. Nic się z nimi nie dzieje. Ani nie biją, ani nie zuży­wa­ją się za bard­zo. Mało tego – bez szkód kil­ka razy zahamowałem w sytu­acji ekstremal­nej, raz nawet ze 160 do okrąg­lutkiego zera. I to ze sporym zapasem. A potem wrzu­ciłem jedynkę i dawaj dalej.

Mon­towałem je w całej masie samo­chodów, ostat­nio między inny­mi w sei­cen­cie. Ale były też o wiele moc­niejsze auta – 150-, a nawet 180-konne. I wszyscy użytkown­i­cy żyją, nikt nie narzekał na tar­cze. Jedyny minus – nielakierowane głow­ice niesamowicie szy­bko rdzewieją. Ale pokry­wa­ją się takim drob­nym, rudawym nalotem. Nie rdzą, która odpa­da płata­mi. Dlat­ego radzę z dobrego ser­ca – dołóż­cie parę zło­tych na lakierowanie głów i krawędzi.

 

  • Witam, też częs­to słyszymy tę his­torię, że Miko­da robi dla Brem­bo i fakt fak­tem, czy robiła czy nie, tar­cze tej mar­ki są bard­zo solidne. Nie mamy z nimi żad­nych prob­lemów, sprzeda­je się tego sporo szczegól­nie w zestaw­ie z klock­a­mi hamul­cowy­mi STEINHOF (też pol­skie). Poza tym MIKODA ma coraz lep­szą poli­tykę mar­ketingową, czego bard­zo brakowało w przeszłoś­ci. Dziś w dostaw­ie przyszły nam żół­to-mikodziane koszul­ki dla naszych klien­tów oraz czu­jni­ki zegarowe do pomi­aru bicia tar­cz dla mechaników, którzy z nami współpracu­ją. Poz­draw­iamy — Dys­try­b­u­tor z Tarnowa 🙂

  • Witam.
    Po pier­wsze Pola­cy nie gęsi swój pro­dukt maja.
    Po drugie Pola­cy Poloneza i Syren­ki już nie pro­duku­ją , a szko­da.
    Czas wyciągnąć wnios­ki , gdy­by Miko­da był reklam­owany tak jak inne mar­ki, musi­ał by kupić kole­j­na odlewnię, szko­da że tak słabo się udziela w medi­ach.
    Być może rekla­ma w medi­ach jest tak dro­ga że wpłynęła by na cenę pro­duk­tu, czego Miko­da chce uniknąć i woli zain­west­ować w kole­jne mod­ern­iza­c­je firmy( coś za coś takie życie)
    Przepraszam że wypowiada­jąc się nie znam his­torii jakoś­ci Miko­da.
    Ale dziś jakość jest bard­zo dobra , biorąc pod uwagę cenę jak również brandy innych pry­wat­nych marek.
    Miko­da jest pro­du­cen­tem od 40 lat ( to fachow­cy w swo­jej dziedzinie) w pro­dukcji jak również w mod­ern­iza­cji firmy , ps : ład­ny kar­tonik to nie ich pri­o­ry­tet.
    Jeżeli jest ktoś tańszy i lep­szy naprawdę chci­ałbym poz­nać taki brand.
    Uważam że tańsze brandy to tylko tzw Chi­na ‚lub mieszany towar trochę z Italy trochę z Chin itp, jakość róż­na w zależnoś­ci od dostawy .
    Moim zdaniem jakość jak również żywot­ność Miko­da jest na wystar­cza­ją­cym poziomie ‚a cena jest bard­zo atrak­cyj­na.
    Ja oso­biś­cie wspier­am Pol­skiego pro­du­cen­ta, mon­tu­jąc pro­duk­ty Miko­da jak również sprzeda­jąc Mikodę dla Kowal­skiego i warsz­tatów w Irlandii.

    Zapraszam również wszys­t­kich fanów mar­ki Miko­da do obe­jrzenia pier­wszej prezen­tacji pro­duk­tów w his­torii firmy Miko­da która jest już dostęp­na face­book carpartsmeath.ie
    Poz­draw­iam. Andrzej S http://www.carpartsmeath.ie
    https://www.facebook.com/pages/carpartsmeathie/1464086700508948