Liqui Moly TopTec 4100 i Liqui Moly Ceratec: wybiło 15 tysięcy, więc czas na koniec testów olejowych. Test pod znakiem… ALE.

Prze­jechałem 15 tysię­cy kilo­metrów na ole­ju Liqui Moly Toptec 4100. Co mogę o nim powiedzieć? Sil­nik smarował…. 😉

W zasadzie nie mogę wspom­nieć niczego złego o tym ole­ju. Sil­nik pra­cow­ał cicho, wyjątkowo równo i bard­zo sprawnie. Ostat­nie pięć tysię­cy kilo­metrów pokaza­ło jego pracę w trud­niejszych warunk­ach, bo jed­nak musi­ał obsłużyć sil­nik samo­chodu, który wybier­ał się w kilku­tysięczną podróż.
I było­by wszys­tko ok, ale…

Na przełomie lip­ca i sierp­nia pojechałem na ośmiod­niowy urlop nad pol­skie morze. Więk­szość trasy to autostra­da i dro­gi szy­bkiego ruchu, a na miejs­cu – z racji prze­cięt­nej pogody i chę­ci do wycieczkowa­nia – międzymieś­ci­nowe dro­gi.

Nieste­ty olej LM nagle zaczął pode­jrzanie znikać, zwłaszcza przy pręd­koś­ci­ach nieco nadau­tostrad­owych. Rzutem na taśmę przed wyjaz­dem kupiłem litrową butelkę na dolew­ki i w sum­ie ura­towała mi drogę, bo 2/3 wlałem po przy­jeździe nad morze, a resztę po powro­cie. Ogółem zeszło około 800 milil­itrów ole­ju w prze­ciągu 2,5 tysią­ca kilo­metrów. Po powro­cie na Śląsk uciecz­ka ustała.

Dobrze roz­grzany sil­nik popala olej? Luzy zaworowe przy dogrza­niu? Pierś­cie­nie są luźno pasowane? A może sam olej przy roz­grza­niu i wysok­iej pręd­koś­ci obro­towej po pros­tu nie jest tak dobrze zgar­ni­any i zni­ka w komorze spala­nia? Nie wiem, trud­no znaleźć mi odpowiedź. Ale było to dzi­wne. Jak­by po pewnym prze­biegu nabrał ochoty odparować w ogniu ciśnienia i świec zapłonowych.

W każdym razie tak wyglą­dał Liqui Moly TopTec 4100 po 15 tysią­cach kilo­metrów w moim Vol­vo.:

img_20160922_185145

I po tych wszys­t­kich zab­ie­gach w zasadzie mógłbym znów zalać Liqui Moly, ale…

Wlałem Motu­la. Testy wkrótce!