Dlaczego zimą samochód pali mniej gazu?

Ziew. Przys­nąłem trochę. Na kilka­naś­cie miesię­cy. Ale nie szkodzi, bo i tak tęsknil­iś­cie za kole­jny­mi porad­nika­mi roz­biera­nia Vol­vo S40 i ponownego jego składa­nia, choć to naprawdę nie ma sen­su. Już lep­iej poskładać na nowo porąbane drze­wa, będzie więcej z tego pożytku.

Nie, że Vol­vo to złe auto. To fajne auto, ale jest jak brzy­d­ki pies. W sum­ie jest miły i sym­pa­ty­czny, głaszcze się go tak samo, jak te ładne. Ale z drugiej strony patrzysz na niego i nie do koń­ca wiesz, czy wypa­da powiedzieć „pasku­do”. Bo Vol­vo S40 ma kil­ka fel­erów: chrupiącą pro­gi i tylne nad­ko­la rdzę, przed­nie zaw­iesze­nie z „gów­na i drew­na” i w wielu przy­pad­kach skrzynię biegów zro­bioną z plas­teliny. Moja została wymieniona przed 40 miesią­ca­mi, by ostat­nio zała­pać wyciek. Jak się okaza­ło, wyciek nie był przy­pad­kowy, lecz z man­sze­ty wewnętrznego, prawego przegubu. Ok, zdarza się, pęka ze staroś­ci. Ale nie, on nie pęk ze staroś­ci, ale z głupo­ty kon­struk­torów. Wypadło bowiem zabez­piecze­nie przegubu czy tam uszczel­ni­acza, które prze­cięło obu­dowę.

Ale nie o tym. Ostat­nio zahaczył mnie sąsi­ad, który z uśmiechem na twarzy mówi: — Stary, dobrze że ta zima przyszła! – a przy tym właśnie rozkopy­wał trzy­dziesto­cen­tymetrową warst­wę  śniegu. – Auto mniej mi pali! Zimą, rozu­miesz! – zer­wał sopel z dachu i po krótkim wygrze­wa­niu w rękaw­iczce, wsadz­ił go sobie do ust, ssąc wytr­walej niż niejed­na aktor­ka porno.  – O DWA LITRY! – wytrys­nął.

Jakoże zaję­ty byłem ścieraniem lodowej plwociny z twarzy, wyrzekłem wieloz­naczne, filo­zoficzne i pełne poko­ry: — Aha.

I ter­az sąsiedzie, infor­ma­c­ja. Śred­nio ci pali mniej gazu, jasne. Ale spójrz na ten zapom­ni­any wskaźnik na desce rozdziel­czej, co pokazu­je poziom pali­wa. Zni­ka szy­b­ciej, niepraw­daż? Bo go wsuwa od gro­ma na roz­grzanie sil­ni­ka, a kiedy już dojedziesz do swo­jej pra­cy dwa kilo­m­e­try od domu, wtedy dopiero się przep­nie na gaz. Abyś mógł go na nim wyłączyć.

  • Zde­cy­dowanie muszę przyz­nać że jest to bard­zo ciekawy i dają­cy do myśle­nia artykuł! Oby więcej takich się tutaj pojaw­iało.