Olejowe wariacje

Niedłu­go minie rok, od kiedy sprzedałem moją starą astrę w dizelku (panie, 1,7, tur­bo, nic nie pali!). Dziś rano, w trak­cie sprawdza­nia ole­ju w Wołowinie, przy­pom­ni­ała mi się przed­sprzedażowa dyk­teryj­ka ole­jowa z nią związana.