Problem podwójnego słupka

Ja wiem, nie odzy­wałem się znowu od kilkudziesię­ciu dni. A mogłem napisać o wielu rzeczach: mon­tażu czu­jników cofa­nia w Wołowinie, remon­cie malucha, rejes­tracji peu­geo­ta na żółte blachy czy orga­ni­za­cji imprez. O, cho­ci­aż­by porad­nik z orga­ni­za­cji parady. Ale nie napisałem, bo sen z powiek spędza­ło mi poszuki­wanie pra­cy. Pra­cy, której do …

Nie ma munduru, a zatrzymuje. Może? Czyli kiedy policjant może kontrolować.…

Tem­at reg­u­larnie przewi­ja się przez inter­net, fejs­bu­ki, grupy czy tem­aty­czne fora. Coraz więcej osób bun­tu­je się przed kon­tro­la­mi, pode­jrze­wa­jąc, że polic­jan­ci częs­to przekracza­ją uprawnienia i zatrzy­mu­ją pojazdy w niewłaś­ci­wych miejs­cach, z niewłaś­ci­wych przy­czyn i… w niewłaś­ci­wym odzie­niu. Dlat­ego też raz, a dobrze! Kiedy i jakie pat­role mogą zatrzymy­wać do kon­troli dro­gowej? Okazu­je …

Gówniarzy zgniotłem, ale starej baby nie

Pamięta­cie, jak zgniotłem gów­niarzy? Dokład­nie w tym samym miejs­cu dwa dni temu miałem bliź­ni­aczą sytu­ację. Różnice były dwie: ja jechałem w drugą stronę, a na drodze w szczy­cie ruchu, pomiędzy samo­choda­mi hasała sobie stara baba z wnukiem pod ręką. Nie wytrzy­małem, prze­ciołem Wołow­iną jej ścieżkę, otwier­am okno i patrzę na …

Zgniotłem gówniarzy

Zro­biło się ciem­no, wilgo­t­no, gów­ni­ano i zim­no. I wraz z nas­taniem listopad­owej aury statysty­ki pol­i­cyjne doty­czące potrąceń zaczęły szy­bować w górę w tem­pie, w jakim zaczęli się uwi­jać wulka­niza­torzy przy wymi­an­ie kół. Jestem przewrażli­wiony na punkcie bez­pieczeńst­wa pieszych, zwłaszcza po sytu­acji, kiedy ska­sowałem cinque­cen­to przed kilko­ma laty. Na złom trafiło …

Krzyżowa sprawa

Co roku na przełomie październi­ka i listopa­da ze zdwo­joną siłą uświadami­am sobie jak wiele krzyży stoi przy pol­s­kich dro­gach, rozświ­et­lanych w tym okre­sie przez zapalane znicze. I nie mówię tu o szeregu kapliczek, które na co dzień po pros­tu śle­po prze­gapi­amy, a o krucy­fik­sach staw­ianych ku pamię­ci. Mają one wspom­i­nać …

Drogowy atawizm, czyli postój taksówek kończy się tam… gdzie się zaczyna

Rzecz wydawała­by się bła­ha – w miejs­cu, gdzie wyty­c­zono postój tak­sówek, obow­iązu­je kat­e­go­ryczny zakaz parkowa­nia i pos­to­ju. Prob­lem jed­nak w tym, że niewielu kierow­ców zda­je sobie sprawę, że frag­ment jezd­ni wyty­c­zony dla tak­sówkarzy rozpoczy­na się w miejs­cu, gdzie… znak mówi o jego końcu.

Żrem za fajerą

Zatrzy­małem się wczo­raj na światłach, grzecznie oczeku­jąc na ich zmi­anę. Naprze­ci­wko stała ciężarówka, której kierow­ca zajadał się zapiekanką. Nie była to jed­nak potrawa rodem z tych, które z łat­woś­cią (i wielokrot­nie przekracza­jąc real­ną wartość) moż­na nabyć na stacji ben­zynowej. Nie była to nawet zapiekan­ka, jakie przy­go­towu­ją panie odziane w zgrzeb­ne …